Każda włoso-twarzo-skóro-kosmetyko-maniaczka dochodzi do tego etapu.
Bierze się za poprawianie i ulepszanie kosmetyków :)
Daje to przedsmak tworzenia własnych kosmetyków - a wymaga mniej wiedzy i doświadczenia i trudną robotę w postaci np emulgacji już ktoś za nas odwalił :)
Poprawiam i ja! Nagminnie i prawie wszystko: kremy do twarzy i do rąk, odżywki, maski i szampony do włosów. Przykłady będą poniżej :)
Niniejszym na ten wpis "wypożyczam" styl wpisu od Anwen i BlondHairCare - jest o wiele bardziej czytelny w tym przypadku :)
Tuningowanie kosmetyków
dla początkujących
 |
| http://w-spodnicy.ofeminin.pl/ |
Mniej znaczy więcej :)
Zawsze ale to zawsze przerabiaj odrobinę kosmetyku w oddzielnym opakowaniu! Porcja na jedno, dwa użycia albo na tydzień, mieszkająca w lodówce - to dość! Mieszane kosmetyki lubią nie wyjść, lubią się szybko psuć - szkoda składników i naszej skóry!
BHP
Opakowania, sprzęty, mieszadła i nasze ręce powinny być czyste.
Sporo informacji nt dezynfekcji i aseptyki można znaleźć u Czarszki - mojej pierwszej mazidlanej guru -
Dezynfekcja pojemników i narzędzi
WAŻNE!
1. Przed zastosowaniem upewnij się, że składnik nadaje się do stosowania na skórę!
2. Składniki najlepiej kupować w miejscach, w których wiemy, że były
dobrze przechowywane. Np w aptece, sklepie zielarsko-medycznym (no jadalne to w spożywczaku :) ).
3. Zanim użyjesz produktu / składnika po raz pierwszy - zrób próbę alergiczną.
Należy posmarować mały kawałek skóry w niewidocznym miejscu,
np za uchem i obserwować po 12h, 24h i 48h czy nie pojawia się
zaczerwienienie, wysypka lub świąd.
Jeśli nie wystąpią działania niepożądane - go for it! :)
4. To że składnik raz "przeszedł test" niestety nie oznacza, że nigdy
nas nie uczuli.
Co mamy pod ręką?
Rozejrzyjmy się wokół, co mamy i możemy dodać do naszego kosmetyku:
Spiżarka - miliony świetnych składników mamy w kuchni lub możemy je łatwo kupić w pobliskiej aptece, sklepie spożywczym czy zielarni. Tanie rozwiązanie, swietne na początek, kiedy nie chcemy wydawać wiele kasy nie wiedząc, czy taka "zabawa" nam się spodoba. Z drugiej strony - jadalne składniki mają wielki potencjał i ja ciągle do nich wracam :)
Półprodukty - wyższa szkoła jazdy. zazwyczaj oznaczają większą inwestycję (żeby się koszty wysyłki zwróciły ;) ) ale też dają więcej możliwości!
Półproduktowy must have - półprodukty, które wmawiam sobie, że mi wystarczą :) Na prawdę jest tego więcej ;)
Moja kolekcja półproduktów - stan na miesiąc marzec. Od tamtej pory wytrwale denkuję :) Noszę się z aktualizacją - postem przechwałkowym z moją kolekcją skarbów :)
Świetny
przewodnik po półproduktach popełniła Anwen :) Zebrane w jednym miejscu adresy sklepów internetowych, lista jej półproduktowego must have - nic tylko korzystać :)
Skompletuj zestaw
Spośród wymienionych wyżej list składników :) Wyłów te, które wg opisów będą dla Ciebie odpowiednie. Na każdej stronie z półproduktami - czy poradniku nt naturalnych metod pielęgnacji - znajdziemy podstawowe przeznaczenie składników.
Rozważmy trzy razy bogaty olej dla skóry suchej i zniszczonej, jeśli nasza skóra jest skłonna do zaskórników i się świeci, rozważmy wieloziołowy ekstrakt, jeśli co krok męczy nas alergia na pyłki.
Przewodnik po składnikach i ich funkcjach:
Na codzień dobrze się spisuje też zestaw olej + humektant - a wszystkie trzy to zestaw do zadań specjalnych - do intensywnych maseczek, do skóry i włosów potrzebujących porządnego dopieszczenia!
Tak samo jak przy pielęgnacji bardzo naturalnej - tak i przy wzbogacaniu: warto poznać swoją skórę i włosy i przynajmniej na początku kierować się wskazówkami, co do ich preferencji.
Jeśli jakiś składnik bezsprzecznie szkodzi nam solo - w mieszance czy w innym zestawie może być dla nas dobry albo równie zły. Nie dowiemy się bez testu na własnej skórze.
Pielęgnacja włosów w aspekcie porowatości
Pielęgnacja włosów w odniesieniu do pogody
Znowu o ilości
Najbezpieczniej jest dodawać wszystkiego po odrobinie! Dosłownie -
kilka kropli, szczypta, dwa-trzy składniki. Jeśli ma zadziałać u nas to zadziała nawet w małej ilości - a unikniemy np drastycznej zmiany pH, pilnowania stężeń.
Jeśli mowa o niektórych składnikach półproduktowych: kwasy, nawet mlekowy, mocznik (o jakimkolwiek potencjale złuszczającym, wysokim lub niskim pH) - nie polecam ich początkującym na swobodne tworzenie mikstur, ponieważ nie stosując konkretnego przepisu można zrobić sobie nimi krzywdę.
Freestyle i spontaniczne mieszanie uprawiamy tylko ze składników o działaniu nawilżającym.
Interakcje
Nie zawsze można przewidzieć, czy dodane przez nas składniki nie zareagują ze sobą. Jeśli produkt wzbogacony wygląda dziwnie, pachnie inaczej niż suma zapachów, rozdziela się, zmienia konsystencję - nie używaj!
No to co? Mieszamy!
 |
| http://www.mojeciasto.pl |
Co mamy i co chcemy mieć?
Metody poprawiania szamponów i odżywek do włosów opisałam już tutaj:
Wiosenne porządki - kremy
Wiosenne porządki cz.2 - szampony i odżywki do włosów (i ich alternatywne zastosowanie)
Odświeżający żel pod prysznic
Jak mieszamy?
Jak przy gotowaniu :) Dodajemy
po kropli i mieszamy. Kolejny składnik i mieszamy. Czasem wystarczy łyżeczka - czasem musimy sięgnąć po mikser czy mieszadełko do kawy.
Trik dla nieposiadających mieszadełka: składniki płynne/wodniste i sypkie dajemy do słoika ze szczelną zakrętką, rozmiar taki, żeby był zapas miejsca. Do słoika ze składnikami dorzucamy nieduzy przedmiot, np plastikową kulkę o średnicy 1-2cm - coś co łatwo będzie znaleźć i wyłowić. zakręcamy szczelnie i trzepiemy :) Do tak przygotowanej mieszanki dodatek gęstej bazy - np maski do włosów - to będzie pikuś, wystarczy łyżeczka i zamieszać :)
Sprawdzamy w trakcie mieszania - czy podoba nam się konsystencja, kolor, zapach? A może w trakcie mieszania wpadnie nam do głowy nowy pomysł? :D
...i znowu BHP - czyli czytajcie do znudzenia ostrzeżenia :)
Różne produkty mojej radosnej twórczości możecie znaleźć na całym blogu - w końcu o tym jest :) Zwłaszcza pod hasłem
DIY.
A jak wygląda Wasze mieszanie?
Pozdrawiam
Wiedźma