Wiedzma bloguje (Czarownicująca): stylizacja włosów
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja włosów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lipca 2015

Włosowe notatki #27 - przestylizowanie i co dalej?


Witajcie :)
Dzisiaj chciałam się podzielić włosowymi przemyśleniami.
Jak wiecie - jestem falowana i jestem z tego dumna!
Jak również wiecie, bo tego nie ukrywam - z miłości do fal wiele razy robiłam trwałą, bo jednak loki kocham bardziej a z moich włosów o luźnej fali loków nie wyczaruję. Obecnie jestem bez trwałej i mam pierwszy raz włosy za obojczyk od lat. Poznajemy się.
Jak jeszcze wiecie, mam problematyczną skórę głowy. Cały czas. Od niedawna się jej zmieniło.
Wydaje mi się, że kuracje na skórę głowy prostują włosy. Często noszę je "na prosto", czyli rozczesuję i suszę wzdłuż włosa a często później związuję - to generalnie stan rzeczy, który dodatkowo nie służy falistości fal.
Tym razem postanowiłam umyć włosy i pougniatać je i wyręcznikować jak dawniej i zobaczyć, co mi z tego wyjdzie.

Zestaw bojowy:
Vis Plantis, Szampon z dziegciem - nowy w zbiorach, użyłam zaledwie dwa razy. Chyba nieźle oczyszcza skórę z łuski i uspokaja stany zapalne i chyba jest za mocny do częstego stosowania (w ulotce napisano 3 razy w tygodniu ale dla mnie to byłoby zdecydowanie za często).
Odżywka Labell do włosów suchych i niesfornych - również nowa; "podróbka" zapewne pewnej kultowej emolientowej odżywki, sama niezbyt emolientowa a raczej lekka i wygładzająca.


Efekt, który chciałby być falami gdy dorośnie:
Upięte jeszcze zostawiało nadzieję...


Rozpuszczone już nie :>


Mamy tu typowy przykład przestylizowania. Włosy są pogniecione i "krzywe", nie wyglądają najlepiej. Kto wie, pewnie pozostawione same sobie wyglądałyby lepiej, niż po zabiegach, które miały podkreślić ich naturalne piękno.
Inna rzecz - rzadko wydobywam skręt, a takie niefalowane i ciągle prostowane fale potrzebują czasu, żeby skręt "zaskoczył". Więc co robić? "Jak żyć?"

I tu przypomniałam sobie o mojej włosowej kuzynce Eter i jej podejściu: ma włosy dość podobne do moich, o delikatnej fali, ale wydobywa z nich cuda dzięki prostym metodom stylizacji na zimno.
Wybrałam taki, kręcenie na opaskę:


Wykorzystałam metodę wspomnianą kiedyś na fejsie - KLIK.
Metoda jest banalnie prosta a efekt powtarzalny. Przy okazji samo upięcie wygląda ładnie :) Gdyby tylko lepiej się trzymało - mam ciągle za krótkie włosy z tylu i uciekają.
Użyłam opasek z Rossmanna - dzięki silikonowemu zygzakowi lepiej się trzymają. Trochę ściskają ale powinny się rozciągnąć z czasem :) W tej chwili są w promocji - KLIK, podobnie jak wiele włosowych akcesoriów KLIK.


Efekt po rozpuszczeniu:


Nieźle, co? :)

Efekt nie doczekał następnego dnia, bo nie użyłam żadnego stylizatora, ale i tak bardziej podoba mi się wesoły bałagan niż takie krzywe coś, jakie miałam bez opasko-koczka.
Skalp jest całkiem zadowolony z tego zestawu.

Nie wiem jak u Was - moje włosy po ściśnięciu są bardziej miękkie i sprawiają wrażenie zdrowszych. Na drugi dzień - puch, bo wilgotność powietrza podskoczyła w kosmos.

Serię dziegciową Vis Plantis otrzymałam w prezencie od producenta Elfa Pharm. Wspominam o szamponie, ponieważ używam go i nie mam ostatecznej opinii na jego temat ale na razie używany umiejętnie działa na korzyść :)

Znacie jakieś metody stylizacji na zimno dobre dla krótszych włosów?
Jak Wasze włosowe niedziele?

Będzie mi miło, jeśli mnie polubisz...
A nawet pokochasz...
Pokochaj z Bloglovin

środa, 12 grudnia 2012

Fale. Akcja Reanimacja

Ostatni krok w celebracji fal.
Nasze włosy są zadbane, umyte, odżywione i zostały zabezpieczone na noc przed czynnikami mechanicznymi. 
Mamy poranek i pora zrobić się na ludzi!

Korzystam z porad zgromadzonych i przekazanych nam przez wizażanki. 


REANIMACJA FRYZURY :)

http://www.haircareblog.co.uk

Inspiracja: wpis na wizażu by Volyova: KLIK

Reanimacja to ponowna stylizacja włosów różnymi technikami. Generalnie chodzi o to, by dostarczyć włosom nieco wilgoci w postaci wody, pary wodnej, żelu lub emulsji - i przypomnieć im, w jaki sposób się kręcą.
  • Parówka :)
Podczas porannego prysznicu para wodna lekko zwilży włosy.
Krótkie włosy można pozostawić rozpuszczone, pozwolić ochlapać się końcówkom, byleby ich nie namydlać :) Dosychając dokręcą się wedle własnej woli.
  • Psikadło
Spryskaj włosy preparatem w sprayu (np. woda+sok z aloesu, woda+żel, wody+odżywka lub gotowa odżywka w sprayu dostępna w drogerii).
Więcej o przykładowych psikadłach możesz przeczytać w wizażowym Receptariuszu
Skład psikadła powinien spełniać takie same wymagania jak każdy inny nasz kosmetyk: nie zawierać składników, które nas uczulają lub nie służą naszym włosom, dobrane do warunków pogodowych (mini-przewodnik po pielęgnacji w różnych warunkach pogodowych: Rozkminiamy pogodę).
Dobrze dobrane psikadło może przedłużyć świeżość włosów przetłuszczających się (napary ziołowe) jak i suchych (mieszanka z niewielkim dodatkiem oleju, napar z siemienia lnianego).
  • Ponowna stylizacja włosów
Dość dosłowne powtórzenie zabiegów, jakimi możemy stylizować włosy zaraz po myciu. Niekoniecznie będą to dokładnie te same zabiegi.
Np. u mnie po myciu najlepiej sprawdza się ugniatanie włosów, ale kiedy są suche to już nie - najlepiej zostawić je w spokoju.
http://dance.about.com

Włosy trzeba zwilżyć:
  • spryskać wodą i pozostawić do wyschnięcia lub nałożyć kosmetyk
  • przetrzeć mokrymi rękami
  • przetrzeć mokrymi rękami z dodatkiem kosmetyku
  • użyć gładkiego materiały, lekko zwilżonego - takiego, jaki używasz do odsączania wody po myciu, no gładka mikrofibra, bawełniany podkoszulek, arafatka
Na włosy można nakładać:
  • stylizatory - np odrobinę żelu, kremu modelującego, pianki, 
  • oleje - kroplę lekkiego oleju lub silikonowego serum, 
  • kremy - balsam do stylizacji loków Nivea Flexible Cirls, Artiste krem modelujący, 
  • odżywki b/s - np Joanna Naturia, Len & Rumianek, Ziaja.
Najważniejsze, aby nie przesadzić z ilością!! Pamiętajmy, że na włosach kosmetyki już są, tylko trzeba je aktywować poprzez zwilżenie i dotyk! Dotyczy to zwłaszcza żeli, również lnianego.

W zimie, przy ujemnych temperaturach jest ważne, żeby włosy był całkowicie suche zanim wyjdziemy na zewnątrz!!

Jeśli trzeba pomóc sobie suszarką - trudno: zdrowie chyba jest ważniejsze niż fryzura, prawda?
  • Restart :)
Spłukanie całości włosów lub tylko od ucha w dół i nałożenie świeżej porcji odżywki i/lub stylizatora. Po zaaplikowaniu stylizatora włosy można ponownie ugniatać, harmonijkować lub zostawić swobodne, żeby ułożyły się najlepiej.
Metoda jak dla mnie najbardziej skuteczna, ale ponieważ moje włosy długo schną - dobra tylko latem.



http://ddpromote.com
Pozostaje szukać swojego sposobu :) Do czego zachęcam, acz niekoniecznie tuż przed wyjściem z domu :P


Następne w kolejce i być może ostatnie z falowanego cyklu - sztuczki oszczędzające czas i nerwy dla posiadaczek niesfornych włosów.

Chyba, że macie pytania? :)

Uściski!

Czarownicująca

czwartek, 15 listopada 2012

Fale. Jak przetrwać noc :)

I oto nadchodzi... Długo oczekiwany wpis :D
Opieram się na informacjach dostępnych na wizażowym forum, FAQ i doświadczeniach forumowiczek, w tym moich.

Powody zabezpieczania włosów na noc są dwa, oba równie istotne:
  • wycieranie i splątywanie się włosów podczas snu 
Wydaje się takie niby nic, to tylko noc, przecież nie wiercę się aż tak... Doprawdy? Ręka w górę, kto ma wiecznie szorstkie włosy wierzchnie z tyłu na wysokości karku i brody? A czy zabezpieczasz włosy na czas snu? No właśnie :)
  • deformacja fryzury, naszego z trudem uzyskanego skrętu

JAK CHRONIĆ FRYZURĘ PODCZAS SNU

Oryginalny wpis na wizażu by Volyova: KLIK
  • nie chodzimy spać w mokrych lub wilgotnych włosach bez zabezpieczenia ich
Włosy wilgotne są mniej odporne na tarcie i odkształcenia. Że tak ujmę, nawet moje :)
  • spanie z włosami przerzuconymi poza krawędź łóżka
Metoda zdecydowanie dla długich włosów. Przerzucamy włosy za głowę i idziemy spać. Włosy się nie wygniotą i nie będą plątać bo cały czas wiszą za łóżkiem. Brzmi pięknie, ale musimy mieć łóżko, które nie jest przystawione do ściany krótszym bokiem. Wiele dziewczyn skarży się jednak na gorszy sen, zwłaszcza na początku.
  • spanie z włosami zawiązanymi lub spiętymi klamrą w luźną(!) kitkę lub zaplecionymi w luźne warkocze
Warkocz na noc to najprostszy sposób zabezpieczenia włosów i jednocześnie przepis na piękne i gładkie fale rano :) Wymaga tylko włosów o pewnej długości lub talentów do plecenia francuzów.
Warkocz to idealna fryzura, jeśli nie jesteśmy w mieszkaniu same i chcemy dobrze wyglądać :)
  • spanie z włosami luźno spiętymi klamrą lub delikatną gumka na czubku głowy w tzw. ananasa
Ananasa najlepiej zilustruje zdjęcie:

źródło: google
ananas

Włosy upinamy tak, aby naciągać tylko pasma pod spodem a te na wierzchu możliwie oszczędzić. 
Podobnie jak w warkoczu - w ananasie można wyglądać uroczo i nie straszyć ludzi ;]
  • spanie w czepku lub w bawełnianym turbanie z chusty lub ręcznika
Punkt wydaje się oczywisty?
Osobiście od turbanu wolę miękką chustę, jest wygodna i nie gniecie. Odrobina przyzwyczajenia i chusta pozostaje na głowie aż do rana.
Chustka powinna być wykonana z gładkiego materiału, np bawełny, jedwabiu. Wymiary minimalne to 50x50cm, ale wygodniejsza będzie większa.
Dzięki pomocy Maliniarki wyodrębniłyśmy dwie metody wiązania chustki: robocze nazwy: na sierotkę Marysię i a'la pin up girl.
źródło: google
a'la sierotka Marysia

Wykonanie: Złożoną w trójkąt chustkę przykładasz do czoła w pozycji wyprostowanej, schylasz się i zawiązujesz nad karkiem w miękki supełek. Przy większej chustce możemy wykorzystać trzeci róg mocując go pod supłem i wykorzystać powstały z chustki czepek na wygodne ulokowanie włosów.
źródło: google
a'la pin up girl

Druga propozycja jest analogiczna ale odwrotna: środek chustki złożonej w trójkąt należy przyłożyć do karku wisząc głową w dół, następnie wyprostować się i zawiązać supełek na czole. Przy większej chustce podobnie możemy wykorzystać trzeci róg mocując go pod supłem i wykorzystać powstały z chustki czepek.
  • spanie na poduszce z satyny
Dzięki miękkiemu materiałowi włosy (i skóra twarzy!!) nie trze o materiał.Włosy rano nie będą tak powygniatane i będą się mniej elektryzować. Jeśli natomiast zdarza Ci się mieć rano na twarzy odbity wzór z poduszki - satynowa podusia tym bardziej jest dla Ciebie :)
Już zabezpieczyłyśmy włosy. Możemy spać spokojnie.
Ciąg dalszy starań o piękną fryzurę dopiero rano ;)

~ ~ ~

W razie niejasności - pytajcie. Może uda mi się zrobić zdjęcia.

Jak Wy zabezpieczacie włosy na noc? Czy uważacie, że to potrzebne?

Pozdrawiam
Czarownicująca

piątek, 9 listopada 2012

Fale. Techniki stylizacji i wydobycia naturalnego skrętu

Ile głów tyle technik, ale zbierzmy je z grubsza do kupy.
Techniki stylizacji podane przeze mnie wydobywają  i podkreślają naturalne tendencje włosów, chyba że w konkretnym punkcie zaznaczę, że jest inaczej.

TEN WPIS POZOSTANIE JAKIŚ CZAS OTWARTY - CHĘTNIE ZBIORĘ TU WASZE OPINIE I DOŚWIADCZENIA W TEMACIE STYLIZACJI

PISZĘ "STYLIZACJA", ALE MAM NA MYŚLI WYDOBYWANIE NATURALNEGO SKRĘTU / FALI - W PRZECIWIEŃSTWIE DO "KLASYCZNEJ STYLIZACJI", W KTÓREJ NADAJEMY WŁOSOM JAKĄŚ FORMĘ ZA POMOCĄ NARZĘDZI: SZCZOTKI I SUSZARKI, PROSTOWNICY, LOKÓWKI, WAŁKÓW, PAPILOTÓW ECT., WYKORZYSTUJĄC ICH PODATNOŚĆ I SZTUCZKI

naturalnie falujące włosy bez stylizacji (moje - 2005r)

KIEDY STYLIZUJEMY WŁOSY

Stylizujemy włosy umyte, mokre lub wilgotne. To jeden z ostatnich zabiegów, potem zostawiamy już włosy w spokoju i pozwalamy im wyschnąć naturalnie lub bierzemy w dłoń suszarkę z dyfuzorem.

"Klasyczne fryzjerstwo" stylizuje włosy kiedy są prawie suche - lekko wilgotne, inaczej niechętnie utrzymają nadany im kształt.

My będziemy wydobywać naturalny skręt (fala to też skręt więc od tej pory będę nazywać skrętem też falowatość :) ) włosa, więc zależy nam na włosie podatnym i nieodkształconym. Będziemy pracować na włosach od ociekających wodą po mokre.

Moje grube i dość oporne włosy zaczynam ugniatać (o technikach poniżej) w momencie wyłączenia prysznica lub wylania płukanki, kiedy dosłownie leje się z nich woda - co wiąże się z koniecznością bycia w wannie albo pochylania się nad nią i jest dużo chlapania - ale rezultaty zacne. Gdybym ułożyła włosy metodą Mysi M (linki poniżej) - efekt jest marny, niestety.
Posiadaczki mniej upartych włosów mogą zacząć ugniatać je podczas odsączania wody "ręczniczkiem" lub nawet po tym.

"NARZĘDZIA"

  • rękami własnemi
  • materiałem - materiał powinien być gładki i chłonny: T-shirt bawełniany, pielucha tetrowa, gładka ściereczka z mikrofibry, nawet taka zwykła za 3zł z Biedronki), bawełniana arafatka
  • główką dyfuzora - wpis Anwen

CO Z TYM CZESANIEM?

Ze względu na nieszarpanie włosów optymalnym momentem na przeczesanie włosów jest ten, kiedy znajduje się na nich odżywka - ta do mycia, spłukiwania lub ta bez spłukiwania (patrz wpis Mysi M z uroczą modelką Basią ;) ) - i tę ostatnią wersję polecę posiadaczkom plączących się włosów.
Ze względu na wydobycie możliwego maksimum skrętu (falowane panie o opornych włosach!) lepiej czesać włosy kiedy jest ta nich odżywka d/s.
UŻYWAMY GRZEBIENIA O SZEROKO ROZSTAWIONYCH ZĘBACH, NP Z DREWNA
(czy ktoś ma pomysł na krótszą nazwę? Może "szczerbaty"? :D )


STYLIZATORY

Pomagają wydobyć skręt, wygładzić włosy, utrwalić fryzurę, zabezpieczyć przed szybkim działaniem grawitacji.
  • żele "sklepowe" - stawiamy na te bez alkoholu i z minimalną ilością polimerów i oblepiaczy. Lista żeli do włosów bez alkoholu - CGpopolsku, blog Myszki2020
  • żele naturalne - żel lniany, dżem lniany, żel aloesowy - roboty własnej lub sklepowy, również bez alkoholu. Dają delikatne utrwalenie, ale nawilżają włosy i są bezpieczne dla skóry (żel aloesowy o ile nie szkodzi nam aloes a sam kosmetyk nie jest perfumowany). Ja od ponad roku bezpiecznie używam żelu lnianego, włosom daje świetne wykończenie a skóra wręcz o niego prosi i obraża się jeśli go nie ma!
  • pianki - mogą okazać się lepsze dla właścicielek cienkich i lekkich włosów. Obecnie znika z półek Rosmanna jedyna łatwodostępna pianka bez alkoholu Isana Hair fur Locken (wersja z prostowłosą panią dobra, wersja z kręconą panią zła :>).
  • kremy, balsamy - są dość ciężkie ale poskromią i zabezpieczą nawet najbardziej uparte włosiska. Przykładowe kremy do stylizacji: Artiste Krem do stylizacji włosów, Nivea Flexible Curls Balsam podkreślający loki, mój faworyt: Bebeauty krem ochronny do rąk :)
  • odżywki b/s - zwykłe odżywki bez spłukiwania, nakładane pod koniec seansu włosowego, pomagają nadać włosom zwartą i gładką formę. Przykładowe odżywki b/s zgodne z CG.
  • domowe psikadła -dodatek miodu, octu owocowego/winnego lub półproduktowego niacyniamidu (wit. B3) lekko usztywnia włosy. Przepisy na samorobione stylizatory znajdziecie w Receptariuszu Kręconowłosych na Wizażu. Przepisy na psikadła do włosów znajdziecie na stronach sklepów z półproduktami jako "odżywki do włosów w sprayu".
Stylizatory często się łączy. Czasem nakłada się je jeden po drugim, czasem miesza w ręce.
Częste zestawy:
  • żel sklepowy + żel lniany
  • odżywka b/s lub krem a następnie pianka
Optymalna ilość stylizatora jest sprawą indywidualną.

PODSTAWOWE TECHNIKI WYDOBYWANIA SKRĘTU WŁOSA

Głównie importowane zza Oceanu :)
  • rake&shake
Wybrane pasmo włosów przeczesujemy palcami, nie dochodząc do końca łapiemy końcówki włosów i wstrząsamy włosami, aby wydobyć ich naturalny skręt.
Technika pokazana TUTAJ
  • harmonijkowanie, ugniatanie
Wybraną partię włosów łapiemy od spodu otwartą dłonią i zbliżamy dłoń do skóry ruchem jednostajnym :) W przypadku ugniatania zaciskamy garść przy skórze (bez szarpania!!), puszczamy włosy i łapiemy dane pasmo ponownie. W przypadku harmonijkowania ruszamy otwartą dłonią w górę i w dół spokojnym ruchem, kilkukrotnie.
Filmik instruktażowy obejrzycie TUTAJ
  • SuperSoaker  
Zmodyfikowana wersja ugniatania, w której zaczynamy ugniatać włosy jeszcze pod prysznicem będąc. Metoda ta pomaga zgrupować włosy w grubsze pukle.
Filmik instruktażowy obejrzycie TUTAJ
  • ręcznikowanie - plopping i plunking
Specyficzny turban z "ręcznika" pomagający odsączyć wodę z włosów bez rozprostowywania ich. Metoda polecana przy dłuższych włosach, które nasączone wodą są zbyt ciężkie i prostują się pod wpływem własnego ciężaru. Technika dodaje też objętości włosom na czubku głowy, gdyż włosy zaczynają schnąć nieobciążone własnym ciężarem i nieleżące na czaszce.
Nazwy używane są zamiennie, czasem przyjmujemy, że plopping to normalny turban a plunking to ten dziwny. Plopping będzie bardziej przydatny jeśli zależy nam na rozluźnieniu skrętu lub na włosach delikatnie falowanych, które łatwo się odksztacają i nam się nie podoba kształt, zwłaszcza na tych krótkich.
Filmik instruktażowy obejrzycie TUTAJ 
Przydatne zdjęcie pokazujące plunking:
źródło: google
  • małe pogo, nienienie  
Po zakończeniu stylizacji machamy delikatnie głową, jakbyśmy energicznie zaprzeczały - włosy ułożą się naturalnie jak im wygodniej.
Techniki te można modyfikować, mieszać, często najlepszy efekt daje połączenie kilku z nich. Nic tylko próbować na sobie, wszystkie są bezpieczne dla włosów i ryzykujemy co najwyżej niewyjściowym wyglądem. I ja Wam nic nie podpowiem :P

TECHNIKI POMOCNICZE

Czasem włosy zachowują się różnie i na głowie mamy kilka rodzajów skrętu albo pojedyncze pasemka nie chcą współpracować. Specjalnie dla nich możemy wykorzystać kilka nieinwazyjnych technik zapożyczonych z klasycznej stylizacji:
  • zakręcanie na palcu rulona i pozostawienie go lub podpięcie spinką żabką
  • ślimaczki (filmik)
  • klamerki i spinki tukanki - służą głownie do upinania wicherków i odbijania włosów od skóry, aby miały na czubku głowy więcej objętości. Filmik instruktażowy obejrzycie TUTAJ

KROK PO KROKU

 

STYLIZACJA WŁOSÓW wg CZAROWNICUJĄCEJ


Załóżmy, że włosy są umyte, rozplątane, dopieszczone i czyste. Metoda jest moją wariacją nt. opisanej już metody SuperSoaker. Wbrew pozorom trwa to tylko kilka minut i nie jest męczące :)
  • Nadal pod prysznicem będąc lub nad wanną wisząc polewam mokre włosy płukanką z rozwodnionego żelu lnianego, z głową trzymaną w dół. Tak można też nakładać inne naturalne żele a nawet odżywki w roli b/s.
  • Ociekającą wodę odciskam, łapiąc pasma od dołu i zaciskając je w garści tuż przy czaszce, krótsze partie dociskając do skóry otwartą dłonią. 
  • Kiedy z włosów przestanie lać się ciurkiem - wywlekam się spod prysznica, wgniatam we włosy 1-2cm kremu z Biedronki (w tym miejscu włączamy swoją odżywkę b/s, krem, żel - który ja już mam w postaci płukanki) roztartego w dłoniach, tym samym ruchem zagarniania i ściskania, teraz już w pozycji wyprostowanej w głową pochyloną na bok zależnie od ściskanej partii, ew. partię w czubka głowy ugniatam z głową w dół.
  • Kontynuuję ugniatanie już ze ściereczką z mikrofibry w dłoni aż z włosów przestanie kapać.
Często jest to już koniec zajęć i jeśli mam dużo czasu na schnięcie włosów daję im już spokój :) Jeśli mam mniej czasu - w ruch idą jeszcze "ręczniki".
  • Pierwsze odsączanie - plunking z użyciem pieluchy tetrowej na 5-15 minut.
  • W rzadkich przypadkach drugie odsączanie kolejną pieluchą lub ręcznikiem frotte.
Nie korzystam z dyfuzora, efekt z jego użyciem jest dziwny i nie podoba mi się.
  • Układam przedziałek palcami przerzucając pasemka, podpinam rulon z grzywki i pozwalam włosom wyschnąć naturalnie, nie dotykając ich już.
Ewentualne suszenie bez dyfuzora:
  • Kiedy włosy są już tylko wilgotne - biorę większe pasma w garść i suszę tę garść zwykłą suszarką, po kilkanaście sekund, zabieg ewentualnie powtarzam po kilku minutach. Dmucham w kierunku od głowy do końcówek.
Na koniec:
  • Kiedy włosy są całkiem suche - odgniatam "sucharki" (sztywne od żelu pasma) powstałe po żelu z płukanki. Jesli idę spać - lub wychodzę z domu i zakładam kaptur- nie odgniatam, bo kaptur i poduszka zrobią to za mnie :)
Efekty, które oglądacie na moich zdjęciach otrzymuję z użyciem mniej-więcej tej metody.
Moje włosy tuż po wystylizowaniu wyglądają tak se o, krzywy bałagan. Dopiero schnąć dokręcają się po swojemu, więc nie spieszę się z podpinaniem leniwych pasemek, z wyjątkiem grzywki która po prostu leci mi do oczu :)

STYLIZACJA WŁOSÓW wg MYSI M


Bardzo, bardzo dobrze i szczegółowo opisana stylizacja włosów falowanych, która powinna - po ewentualnych modyfikacjach - odpowiadać większości posiadaczek kręciołów.



OSTATNIE UWAGI

Nie zaszkodzi wypróbować obu metod i wybrać tę dogodniejszą. Dzięki wodzie lepiej rozprowadzamy stylizator.

Od każdej reguły są wyjątki :)

Każdy punkt można modyfikować, dopasowując metodę do siebie a nie siebie do metody!!

Włosy przez lata prostowane i delikatne fale uczą się skrętu powoli, im częściej będziemy włosy "stylizować" tym lepsze otrzymamy rezultaty.

Niesforne pasemka mogą pojawić się ZAWSZE. Na szczęście mamy spineczki, opaski, pół-upięcia i warkoczyki, by wdzięcznie udawać, że efekt jest zamierzony :)

Włosy można przestylizować, przegnieść, przesadzić.  Niektórych włosów wystarczy nie rozprostowywać i zostawić swobodnie i wtedy wyglądają najpiękniej i najbardziej naturalnie.

Nie przesadźmy z ilością stylizatora - każdy kosmetyk w dużych ilościach oblepia, otłuszcza i swoje waży.

Przypominam, że fale lubią zmieniać kształt w ciągu dnia i tak musi być - dla nich więc są stylizatory o mniejszej mocy.

Obym nie popełniała blędu, pisząc najpierw o stylizacji - stylizacja jest tylko dopełnieniem pielęgnacji i zabiegów okołowłosowych. Włosy zniszczone i zaniedbane nie będą wyglądały dobrze mimo najlepszych sztuczek i setki trików. Stylizacja podkreśli za to piękno włosów zdrowych i zadbanych, jako wisienka na torcie.

Może kojarzycie cyferkowe opisu typu skrętu - włosy 1b i 2a uważa się za podatne ale nie wiadomo czy proste czy nie? Cóż, metody są nieinwazyjne i chyba każdy może spróbować, jak włosy się potem zachowają, bez względu na to jak nazywa się kształt włosa :)

Stylizacja musi być dla Ciebie przyjemnością, nie męczącym obowiązkiem.

~ ~ ~

Efekt nie jest trwały i nie będzie niezmienny do następnego mycia, fryzurę zburzy noc, zakładana i zdejmowana czapka, wiatr.
Dlatego warto poznać podstawowe sztuczki na przetrwanie nocy i poranną reanimację fryzury - ale to już osobna historia :)

Wpis jest bez obrazków bo mi blogger szaleje :( Może da się to naprawić za kilka godzin?

Zachęcam Was gorąco do prób wydobycia naturalnego skrętu Waszych włosów.
Nie pytajcie mnie, czy jesteście falowane - to Wy musicie to wiedzieć i wyczuć.
Pochwalcie się efektami :)

Pozdrawiam
Czarownicująca