Wiedzma bloguje (Czarownicująca)

środa, 7 kwietnia 2021

Wiedźma gotuje - "sernik" z kalafiora, kalafiornik



Elo!

Wbijam na chwilę, by podzielić się przepisem na ciekawy, choć nieoczywisty deser.
Zainspirowałam się przepisem z bloga Paleowski, natomiast zmodyfikowałam po swojemu.

Konsystencją przypomina pieczony sernik, też jest wilgotny ale lżejszy. Nie bój się kalafiora na słodko - zestawienie jest zaskakujące, ale działa! Przekonuje też zatwardziałych wyznawców tradycyjnych deserów :)
Ciasto nie jest bardzo pracochłonne - większość roboty odwala za nas malakser a potem piekarnik. W przepisie nie ma glutenu ani produktów mlecznych, ma potencjał na adaptację na wegan. Pozwala przemycić sporą porcję warzyw w bardzo przyjemnej formie :)

Składniki: 
paczka kalafiora mrożonego ok. 450g
2 jajka
2 dojrzałe banany
1/3 - 1/4 kubka oleju o neutralnym smaku
2-3 łyżki cukru* (miodu, syropu klonowego itd)
owoce na wierzch** - winogrona, śliwki, ananas z puszki, brzoskwinie
opcjonalnie kakao do zafarbowania części masy :)



Ewentualny spód*** - jeśli mam możliwość, daję pokruszone bezglutenowe ciastka, wymieszane z olejem w takiej ilości, żeby nie było całkiem sypkie. 
Piekłam kalafiornika też zupełnie bez spodu i też wychodzi!

*Bardzo odradzam ksylitOL i inne OLe, zwiększają ryzyko rewolucji jelitowej (kalafior sam zawiera sporo OLi)
**Owoce mogą być kwaskowate, kalafiornik jest mdły. Do zdjęcia pozuje dżem wiśniowy, bo taki mam, ale brzoskwiniowy byłby lepszy...
***Dzisiejszy spód to wykorzystanie migdałowego mazurka, który po wystygnięciu związał na beton - wilgoć masy kalafiorowej przywróciła go do życia :D



Wykonanie: 
Kalafior obgotuj w lekko osolonej wodzie, aż będzie al dente (dojdzie podczas pieczenia). Nie przegotuj go, bo masa będzie za mokra i wyjdzie budyń. Pozostaw do wystygnięcia na sitku, by dobrze ociekł.
Zmiksuj na gładką masę wystudzony kalafior z olejem, jajkami i bananami, dodaj cukier. (Jeśli chcesz sernik w ciapki, to teraz oddziel max 1/4 masy i dodaj ok. 1 łyżki kakao do pieczenia).
Ustaw piekarnik na  180°C, przygotuj foremkę wyłożoną papierem.
Wylej masę i ułóż na wierzchu owoce, nie za dużo bo puszczą sok i też wyjdzie budyń****.
Piecz około 40 minut*****. 
Po upieczeniu masa będzie nadal bardzo miękka (ale nie powinna być płynna). Odstaw ciasto do ostygnięcia a następnie dla stężenia masy do lodówki. 

****A jeśli wyszedł Ci budyń - nie szkodzi, deser nadal będzie jadalny, tylko nie jest już ciastem ;P
*****Ja miałam wielką foremkę, masa ma 1cm wysokości - czas 35 minut wystarczył.


Smacznego :)

Zdjęcia są owocem nauki obsługi aparatu, za co ewentualnie przepraszam co wrażliwszych ;)

Pozdrawiam :)

Wasza Wiedźma!

wtorek, 14 lipca 2020

Good bye, Złociutka


Nie, nie żegnam się z blogiem ani z Wami :D
Ale chciałam napisać o pewnym pożegnaniu...


15 maja pożegnałam się ze Złociutką.
Była ze mną od kilku lat. Wiedziałam, że nasz czas razem jest policzony...

Nie był to idealny związek, oj nie!
Ale była moją pierwszą. A pierwszej można wiele wybaczyć, prawda? ;)

Złociutka była kapryśna i marudna, super wrażliwa i dosadnie domagała się respektowania swoich potrzeb. Potrafiła strzelić focha w środku nocy, bo było jej za zimno. To już nie była asertywność, to już bierna agresja...
Ale było milion dobrych stron tej znajomości. Pokazała mi nowe odmiany wolności. Z nią świat dosłownie stał się większy, alternatywy liczniejsze i często ciekawsze.





Przy okazji nauczyła mnie odpowiedzialności za siebie i innych. 
Dzięki niej dowiedziałam się, na kim mogę tak naprawdę polegać - na starym znajomym czy na przypadkowym przechodniu. 

Była świadkiem ważnych chwil w moim życiu. Kibicowała rodzącej się miłości.

Pod koniec nie była już piękna i gładka, ale styrana życiem.

Dziękuję Ci, Złociutka!
A teraz pędź po niebieskich autostradach, już czas!


*RIP*
Fiat "Złociutka" Seicento, 2003-2020

* * *

Nie umiem w pożegnania. 
Czas zacząć się ich uczyć, bo są jedynym, co w życiu jest pewne. Ludzie i stworzenia wokół nas kiedyś odejdą, z czasem na zawsze.
Miesiącami przechodziłam "żałobę" po rozstaniu z chłopakiem, latami po rozpadzie przyjaźni.  Unikam pogrzebów jak ognia, bo ryczę jak bóbr, a na pogrzebie ciotki dostałam głupawki (taki zabawny mechanizm obronny).
Przepłakałam miesiąc po śmierci kotki (ale tak naprawdę to nadal mi smutno).
Uczmy się żegnać. 

* * *

Eh, Nena! 
Spędziłyśmy razem trochę ponad rok, ale była wyjątkowym kotem...

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Notatki zielarskie #2 - Dary Natury Herbatka Dla Pań



Hejka!
Znowu notatki zielarskie.
Już nie będzie zaskoczeniem - zmagam się z upierdliwym do granic PMSem.
Badania były porobione, przeżyłam 3 kuracje zalecone przez endo... z niepowodzeniem - i dostałam zielone światło na naturalne sposoby, przesiane konkretnie przez sito zdrowego rozsądku.

Na tapet wchodzi herbatka ziołowa z Darów Natury. Herbatki są bezpieczniejsze niż tabletki ziołowe, napary zazwyczaj działają słabiej, więc w razie wpadki mniej zaszkodzą. A i organizm szybciej może dać nam znać, że coś mu nie pasuje - bo zbrzydnie nam zapach albo smak specyfiku albo żołądek zaczyna protestować. Tak, wierzę w żywienie (a więc i leczenie) intuicyjne.


Herbatka Dla Pań

Kompozycja starannie wyselekcjonowanych, ekologicznych owoców i ziół, polecana kobietom w różnym wieku. Ziele pięciornika gęsiego, jasnoty oraz serdecznika pomagają przy dyskomforcie przed okresem i regulują cykl menstruacyjny. Nagietek posiada właściwości przeciwzapalne. Owoc tarniny przyczynia się do dobrego samopoczucia fizycznego oraz pomaga wzmocnić ciało.

owoc tarniny* 20%, pięciornik gęsi ziele*, ziele serdecznika*, krwawnika*, rdestu ostrogorzkiego*, jasnoty*, liść babki zwyczajnej*, kwiat koniczyny*, ślazu*, płatki nagietka* w różnych proporcjach
*produkt rolnictwa ekologicznego

Zalecenia: herbatkę parzyć i pić do 3x dziennie, do 7 dni przed spodziewaną i miesiączką i w trakcie pierwszych dni.

OWOC TARNINY

Działanie:
ściągające
moczopędny

Wskazania:
zaburzenia pokarmowe: chorobę wrzodowa, niestrawność, nieżyt jelit i żołądka, zaburzenia trawienia, biegunka,
kobiece: zapalenie pochwy i warg sromowych, upławy, zapalenie przydatków, nadmierne krwawienia miesiączkowe, 
zapalenie gardła i jamy ustnej


PIĘCIORNIK GĘSI

Działanie: 
ściągające, przeciwzapalne, przeciwbiegunkowe, 
obkurczające naczynia krwionośne i hamujące drobne krwawienia, przeciwwysiękowe
przeciwobrzękowe. 
Hamuje rozwój bakterii i grzybów chorobotwórczych. 
Działa ochronnie na miąższ wątroby.

Wskazania: 
nieżyt żołądka i jelit, biegunka, choroba wrzodowa, owrzodzenia jelit, zespół jelita drażliwego, zapalenie uchyłków jelita grubego, hemoroidy
polekowe i toksyczne (po węglowodorach, alkoholu) uszkodzenia wątroby, 
Wspomagająco przy cukrzycy, ketozie i nowotworach przewodu pokarmowego.


SERDECZNIK 

Działanie:
obniża ciśnienie
wzmacnia serce
uspokajające, w napięciu nerwowym (może usypiać)
moczopędny

Wskazania: 
w nadczynności tarczycy (tachykardia-serce)
kobiece problemy: przykra menopauza, bolesne miesiączki
zaburzenia trawienia - wzdęcia, zaparcia, ból brzucha


KRWAWNIK

Działanie:
układ pokarmowy - żółciopędnie i żółciotwórczo, wiatropędnie, rozkurczowo, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, trzustkowego i jelitowego; zwiększa łaknienie, poprawia trawienie i metabolizm, reguluje wypróżnienia
moczopędnie, 
przeciwkrwotocznie, 
przeciwzapalnie, odkażająco, napotnie, uspokajająco, wykrztuśnie, przeciwgorączkowo, 
hipotensyjnie (ziele); przeciwkrwotocznie (liście); 
reguluje miesiączkowanie; przyśpiesza gojenie się ran.

Wskazania: 
zaburzenia trawienne (wzdęcia, odbijanie, burczenie i przelewanie w jelitach, bóle brzucha, skurcze jelit, uczucie pełności w brzuchu), nieżyt, zakażenia i stany zapalne układu pokarmowego, choroby trzustki, wątroby i pęcherzyka żółciowego, biegunka, zaparcia, 
obfite, bolesne i nieregularne krwawienia miesiączkowe, zapalenie przydatków, okres po- i przekwitania oraz choroby z nimi związane, 
brak łaknienia, 
choroby skórne, przeziębieniowe i zakaźne, 
skąpomocz, kamica moczowa, 
bezsenność wyczerpanie nerwowe, 
zaburzenia przemiany materii, nadciśnienie, krwiomocz bóle nerek (+ glistnik + ziele nawłoci - napar).

RDEST OSTROGORZKI

Działanie.
uszczelniają i wzmacniają naczynia krwionośne, 
likwidują biegunki, 
działają silnie przeciwkrwotocznie - hemostatycznie , 
lekko narkotycznie i wyraźnie przeciwbólowo (soki, wyciągi alkoholowe). 
Ponadto flawonoidy zawarte w surowcu działają żółciopędnie, moczopędnie, przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo, a garbniki - odkażająco.

Wskazania:
kobiece: nadmierne krwawienia miesiączkowe, krwotoki maciczne, upławy, zapalenie przydatków, stany zapalne pochwy, 
pokarmowe: choroba wrzodowa, krwawienia z przewodu pokarmowego, hemoroidy połączone z zaparciami (wyciąg glicerynowy!), biegunka (w tym także krwawa),
żylne: krwotoki z nosa, krwawiące rany, pękanie l przepuszczalność naczyń krwionośnych - plamice, żylaki, hemofilia, krwiomocz
oczy: stany zapalne naczyniówki, spojówek l gałki ocznej, wybroczyny na siatkówce, 
grypa, gruźlica, ostry kaszel, nadciśnienie.

Przeciwwskazania:
zakrzepy krwi w naczyniach krwionośnych, zawał, dusznica bolesna, zapalanie żył, słabe krążenie mózgowe, wieńcowe i w kończynach.

JASNOTA BIAŁA

Działanie: 
ściągające, przeciwkrwotoczne, wyraźnie przeciwzapalne, fungistatyczne, antybakteryjne, przeciwwysiękowe, 
żółciopędne, ochronne na miąższ wątroby, 
rozkurczowe, metaboliczne.

Wskazania (doustnie): 
nieżyty układu oddechowego i pokarmowego, białe upławy, bolesne miesiączkowanie, nadmierne krwawienia miesiączkowe; zaburzenia przemiany materii; przewlekłe choroby skóry na tle metabolicznym; kruchość naczyń krwionośnych; hemoroidy; niewydolność i uszkodzenie wątroby.


BABKA ZWYCZAJNA

Działanie udowodnione naukowo: przeciwbakteryjne, przeciwzapalne miejscowo i ogólnie, immunostymulujące (jednak nie do końca, bowiem hamuje równocześnie niektóre procesy autoimmunologiczne). 
przeciwwysiękowe
hamuje rozwój infekcji rhinowirusowej
zmniejsza objawy alergii np na pyłki

Oficjalnie jest używana w leczeniu zapalenia gardła i oskrzeli, przeziębienia, kataru nosa na tle infekcji wirusowej oraz alergii. Łagodzi kaszel, szczególnie w syropach; leczy podrażnienia gardła.


KONICZYNA (KWIAT)

W medycynie ludowej ziele koniczyny stosowano jedynie jako środek hamujący nadmierne krwawienia miesiączkowe, uszczelniający i wzmacniający naczynia krwionośne, wykrztuśny, moczopędny, odtruwający, przeciwobrzękowy, mlekopędny oraz uspokajający. 
Używany w syropach przeciwkaszlowych

Koniczyna to typowe zioło dla kobiet. Leczy trądzik androgenny u kobiet, znosi objawy napięcia przedmiesiączkowego, reguluje menstruacje. Podnosi poziom estrogenów, podawany podczas menopauzy

ŚLAZ (KWIAT)

Działanie:
osłaniająco, powlekająco, przeciwzapalnie, przeciwkaszlowo; 
regulują wypróżnienia, łagodzą podrażnienia gardła, przełyku, żołądka i jelit. 
Zastosowane na skórę działają typowo nawilżająco, ochronnie i przeciwzapalnie.

Wskazania:
choroba wrzodowa, nieżyty przewodu pokarmowego, zaparcia, zespół jelita drażliwego, kaszel, chrypka, zapalenie krtani; stany zapalne żołądka. 

Kwiat malwy działa podobnie jak liść, przy czym obecność antocyjanów sprawia, że preparaty z kwiatów malwy działają silniej przeciwzapalnie i poprawiają przepływ krwi przez drobne naczynia krwionośne (włosowate). Ponadto preparaty z kwiatów silniej uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych. 


NAGIETEK

Tradycyjne zastosowanie: 
w leczeniu chorób wątroby (obrzmienia wątroby), przy zaparciach, kurczach żołądkowych, gruźlicy, nowotworach, przy skąpych miesiączkach. 

Działanie: 
antybakteryjne, antypierwotniakowe, przeciwzapalne, ściągające, moczopędne, napotne i odtruwające. 

antyseptycznie.
przy nieżytach żołądka i jelit oraz jako środek czyszczący krew. 
przy przeziębieniu, kaszlu, ponadto grypie oraz wielu innych chorobach zakaźnych podobnie objawiających się jak grypa. 
do płukania jamy ustnej i gardła przy bolesnych nadżerkach i aftach, zapaleniu dziąseł, bólu gardła

Wyciągi z kwiatu nagietka mają działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, antywirusowe, immunostymulujące i przeciwnowotworowe. 

Nagietek może być polecany w leczeniu atopowego zapalenia skóry, łuszczycy i trądziku. Łagodzi objawy trądziku różowatego i zapalenia mieszków włosowych.




Razem do kupy:
Większość ziół w tej mieszance ma działanie ogólne przeciwzapalne, usprawnia pracę układu pokarmowego, ułatwia trawienie i przyspiesza gojenie ewentualnych podrażnień śluzówki. 
Wspierają i chronią wątrobę - bardzo ważny narząd dla hormonów, gdzie są aktywowane i dezaktywowane.
Sporo składników działa rozkurczowo (na mięśnie gładkie brzucha?). Usprawniają mikrokrążenie i zmniejszają ryzyko nadmiernego krwawienia. P
Powtarza się działanie moczopędne - przydatne do sprawniejszego usuwania odpadów, zmniejsza obrzęki, obniża ciśnienie i wypłukuje elektrolity (mniej fajnie). Razem z działaniem przeciwzapalnym na drogi moczowe i rodne - ładne kombo.
Łagodnie podkręca odporność, a w 2 połowie cuklu podatność na infekcje jest większa więc znowu spoko. Nie powinno nakręcać chorób autoimmunoloigicznych.
Pojawia się działanie uspokajające. Jeśli roznosi Cię bestia - super. Jeśli przysypiasz - mniej super :P

Działanie stricte na hormony i ich wydzielanie jest niewielkie. Koniczyna trochę podniesie estrogeny ale wiele składników codziennej diety to potrafi, z drugiej strony wiele z nas ma za dużo estrogenów, więc czy na pewno chcemy je podnosić nawet odrobinę?
Główne działanie regulujące polega na usprawnieniu obsługi hormonów, ich przygotowanie do formy aktywnej i sprawna dezaktywacja i usunięcie, kiedy spełnią swoją rolę.

Nie znalazłam informacji na temat interakcji z lekami.

Preparat wydaje się bardziej wszechstronny i bezpieczny niż chińskie kulki, ale ze względu na dawkę ziół (garść tabletek vs napar) będzie działał słabiej i dłużej trzeba będzie czekać na efekty. Może też nie zadziałać wcale, jeśli problem leży w innym miejscu.

Kosztuje około 5zł za opakowanie, które może wystarczyć na miesięczną kurację.

* * *

Fajne te ziółka, c' nie?

Ściskam
Marta

piątek, 5 czerwca 2020

Notatki zielarskie #1 - Liuwei Dihuang Wan czyli "chińskie kulki" na hormony

https://www.goodlifeacu.com/chinese-herbal-medicine


Hej, to ja, Wiedźma!
Tego bloga jeszcze nie przejął bot ;)

Ten blog powstał (100 lat temu co prawda) - jako mój notatnik. Kiedy treści, które zebrałam przestały się mieścić na przysłowiowych żółtych karteczkach.
Dzisiaj też wykorzystuję bloga w tej formie.

Już od kilku lat przenoszę się powoli na "zieloną stronę" - zauważyłam, że nieźle reaguję na ziołowe preparaty, stopniowo wzrasta też wiedza na temat fitoterapii wśród lekarzy, farmaceutów i dietetyków klinicznych, więc jest się kogo poradzić, bo wszystko z głową. Zresztą pisałam to nawet o popularnym 10 lat temu micie, że wszystko co naturalne jest bezpieczne. Nie jest. 

Nie jest to reklama produktu ani recenzja. Jest to zestawienie opisu działania poszczególnych składników mieszanki ziołowej Liuwei Dihuang Wan - polecanej na prawie wszystko z wyjątkiem śmierci, zwłaszcza zaburzenia hormonalne i przewlekłe choroby zapalne. Wg medycyny chińskiej zasila "yin" i wzmacnia Chi nerek. Proste!

Między ziołami często występuje synergizm, czyli sytuacja, kiedy 2+2=6. Nie mam takiej wiedzy i nie ma tu tego typu informacji.

Dodam na marginesie, że chińskie kulki, bo tak potocznie nazywa się ten preparat, bardzo pomógł mojej przyjaciółce a mi chyba zrobił kuku.

Do brzegu, Marta!
Oto notatki.

Skład:
Radix Rehmannia glutinosa - rehmannia kleista, korzeń
Fructus cornus officinalis - dereń lekarski, owoc
Rhisoma Dioscorea Opposite - ignam chiński, kłącze
Cortex moutan Peonia suffrutiocosa - piwonia drzewiasta, kora i korzeń
Rhisoma Alisma plantago aquatica - żabieniec, babka wodna, kłącze
Sclerotium Wolfporia cocos - wolfporia cocos, cały grzyb
https://tabelazdrowia.pl/produkt/liuwei-dihuang-wan-dla-ukladu-endokrynologicznego/


REHMANNIA

Działanie:
Poprawia funkcje poznawcze (neuroprzewodniki, zmniejsza stan zapalny układu nerwowego), przeciwdepresyjne
Przeciwbólowo, Przeciwzapalne w zapaleniu stawów i boreliozie
przeciwzapalne, działanie pożądane w chorobach z autoagresji
polecana w chorobie nowotworowej, chorobach autoimmunologicznych w tym Graves i przy autyzmie
Obniża poziom glukozy we krwi (nasilenie wytwarzania insuliny i obniża ilość glikogenu w wątrobie) i ciśnienie krwi
przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe (HPV, HIV?)
rozluźnia mięśnie szkieletowe
silny antyoksydant
chroni wątrobę
chroni serce
pozytywnie wpływa na florę jelitową (wspiera lactobacillus, biffidobacter, przeciw Clostridium)

w Chinach stosowana przy zespole Sjogrena czyli wyczerpania nadnerczy (hehe to nie to samo :P)
nie dla planujących rodzinę
słabiej działa w nadczynnosci tarczycy
http://zdrowiebeztajemnic.pl/rehmannia/

Wg innego źródła:
anemia
zapalenie nerek
otyłość
cukrzyca (uwaga! obniża poziom cukru, możliwa hipoglikemia)
alergia
zapalenie stawów
https://www.webmd.com/vitamins/ai/ingredientmono-1155/rehmannia

Ostrożnie stosować z lekami obniżającymi cukier.


DEREŃ

Wskazania:
anemia - zawiera żelazo i wit C
dolegliwości układu pokarmowego - ściągająco, przeciwzapalnie
moczopędnie - układ moczowy, zatrzymywanie wody
https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/apteczka/deren-jadalny-wlasciwosci-lecznicze-i-zastosowanie-derenia-jadalnego-aa-pq6v-2hGb-Lr3a.html


IGNAM CHIŃSKI (POCHRZYN)

Działanie: przeciwzapalne, rozkurczowe, przeciwbólowe, przeciwreumatyczne, wykrztuśne, żółciopędne, regulujące wypróżnienia, antyseptyczne, rozszerzające naczynia krwionośne, poprawiające krążenie krwi, moczopędne, odtruwające, pobudzające trawienie i wchłanianie składników pokarmowych, napotne, przeciwgorączkowe, pobudzające regenerację tkanek. Pobudza podstawową przemianę materii. Pobudza wzrost gruczołu sutkowego (aktywuje rozrost pęcherzyków i komórek tłuszczowych piersi). Zwiększa wilgotność pochwy. Podnosi ciepłotę ciała. Może zwiększać stężenie progesteronu w ustroju.

Pochrzyn może działać przeciwmiażdżycowo oraz jako afrodyzjak. Pochrzynowi przypisywane są działania obserwowane po podaniu dehydroepiandrosteronu DHEA.

Wskazania: reumatyzm, zaparcia, zatrucia, kuracje odtruwające, zapalenie krtani, oskrzeli i gardła, kaszel suchy, nasieniotok, suchość pochwy, niedorozwój gruczołów piersiowych, spowolniona podstawowa przemiana materii, niska ciepłota ciała, przeziębienie, zespół napięcia przedmiesiączkowego, nadmierne krwawienia miesiączkowe, nadmierne rogowacenie naskórka (zewnętrznie; saponiny zmiękczają i rozjaśniają naskórek, dobrze usuwają łój).
https://rozanski.li/160/pochrzyn-dioscorea-w-medycynie-i-chrapaniu/


PIWONIA

Zastosowania tradycyjne:
większe dawki - narkotycznie
padaczka i pląsawica (+piołun)
nerwica
zaburzenia trawienia - pobudza perystaltykę
pobudza miesiączkowanie, wzmaga skurcze macicy
oczyszczające krew
wzmacnia serce
moczopędny

Obecne stanowisko Komisji Europejskiej:
choroby skóry i błony śluzowej
hemoroidy
zapalenie stawów
nerwice pokarmowe i sercowe
migrena (korzeń)
https://rozanski.li/902/piwonia-paeonia-w-praktycznej-fitoterapii/


ŻABIENIEC - BABKA WODNA

dzianie moczopędne - obrzęki
padaczka
pląsawica (dyskineza neurologiczna)
obniża ciśnienie krwi
przerost gruczołu krokowego

WOLFPORIA COCOS, PORIA - grzyb

układ nerwowy - zaniki pamięci, stany lękowe, niepokój, wyczerpanie, zawroty głowy, problemy ze snem, szumy uszne
problemy moczowe, obrzęki z zatrzymania wody
zapalenie nerek
zaburzenia pokarmowe
biegunka
przeciwzapalne

Uważany za bezpieczny, raczej nie wchodzi w interakcje z lekami.


PODSUMOWANIE (NA MOJĄ BABSKĄ LOGIKĘ)

Mamy to zestaw ziół, z których większość działa przeciwzapalnie (to dobrze :) ) i moczopędnie oraz obniża poziom cukru we krwi i ciśnienie (a to niekoniecznie dobrze). Działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo i przeciwalergicznie (mechanizm?).
Wspomaga regenerację układu pokarmowego, reguluje florę jelitową. Chroni wątrobę i serce oraz układ nerwowy (dobrze). Przenika barierę krew-mózg (niekoniecznie dobrze).
Wspomaga układ odpornościowy w sposób pożądany w chorobach autoimmunologicznych (a to rzadkie i pożądane).
Wpływa na poziom hormonów - tarczycowych, babskich i insuliny - co wcale nie musi być korzystne dla Ciebie, bo po co podnosić już wysoki progesteron i obniżać za niski cukier.
Może wchodzić w interakcje z lekami i innymi preparatami ziołowymi (jak np nasz piękny dziurawiec).

Jest to preparat mocny.

***

Koniec notatki na dziś.
Mam nadzieję, że to nie ostatni wpis tego typu, bo wsiąkłam w zioła solidnie. Piękna sprawa :)

OGŁOSZENIA PARAFIALNE

Dzięki cudownemu sąsiadowi już działa blogowa szukajka :) Można sprawdzić!

Pozdro 600
Marta

środa, 3 stycznia 2018

Misja szampon - mydło potasowe rzepakowe - podejście pierwsze



Hej :)

Dawno nie pisałam o kosmetykach, co nie znaczy, że ich nie robię. Obecnie w tym temacie pochłonęło mnie mydlenie. Tylko w tej chwili strzykło mnie w plecach i nie wystoję przy blenderze, pozostaje mi pisać na ten temat. I mogę planować :D

Z mydłami (od strony użytkowej) wiąże się sporo mitów, są przeciwnicy i zwolennicy. Do mnie najbardziej przemawia to, że mydła to zupełnie inny dział chemii i dają nowe możliwości.

Teraz na tapecie mydła potasowe. Mydło potasowe rzepakowe jest popularne w kręgach mydlarskich jako mydło do sprzątania :) Co nie znaczy, że do skóry się nie nadaje, po prostu jest tanie. Ale jest wdzięczne jako baza - można do niego dodać olej pielęgnacyjny, olejki eteryczne, drobinki, można mieszać z innymi mydłami potasowymi by otrzymać inne właściwości. Można zrobić mydło w płynie na naparach ziołowych i hydrolatach. Cudowna sprawa z mydłami (robionymi na ciepło) polega na tym, że mogę osobno zaprojektować siłę mycia i osobno działanie pielęgnacyjne :D
W kolejce czeka olej kokosowy na bardzo mocno myjące mydło i olej lniany na mydło lecznicze, na które czekają moim więksi i mniejsi mężczyźni ;)

Mydło rzepakowe to jedno z delikatniejszych. Zaplanowałam je na 2% przetłuszczenia (czyli mydło "bez właściwości pielęgnacyjnych" ale z marginesem bezpieczeństwa wykonania). Mydło rzepakowe ma podobne właściwości do oliwkowego, np popularnego czarnego mydła savon noire.
Według popularnego kalkulatora mydlanego soapcalc ma siłę mycia 0, ale wszyscy mydlarze wiedzą, że to jeszcze o niczym nie świadczy, mydła oliwkowe też mają poziom 0 a to najlepsze mydła dla wrażliwców, a SN nawet niekoniecznie ;)
Mydło rzepakowe jest szalenie delikatne, ale zdecydowanie pieni się i myje.



W roli szamponu - zależy mi mocno na zmiękczaniu naskórka i łagodności dla skóry, co potasiaki zapewniają. W następnej kolejności postaram się o działanie odkażające na wieczny łupież. Nie wiem jeszcze, jak pogodzę łagodność dla skóry z mocnym myciem, którego wymagają moje niskoporowate włosy. Na koniec nadam mieszance postać płynu, łatwiej będzie rozprowadzić taki na włosach :D Pojawił się też problem osadu z mydła w bardzo twardej wodzie, ale nie takie rzeczy Wiedźma pokonała ;)

Do brzegu!
Jeśli ktoś z Was myje włosy mydłami, to skorzystam z porad, jak robić to sprawniej.

Wtarłam pastę mydlaną w zmoczony skalp, spieniłam, bardzo dokładnie wypłukałam, pamiętałam o kwaśnej płukance (na kwasku cytrynowym, chyba przesadziłam i była za mocna).

Efekt - włosy umyte, skalp odświeżony i czysty (i bez łupieżu!!!), pewna sztywność która przypomina mi skutki zabawy z glinkami, czyli pewnie osad mydlany z twardej wody, włosy początkowo szorstkie, co częściowo przeszło po nocy (czyli pewnie domknęła się łuska włosa). Obyło się bez odżywki i silikonów.


Po myciu "zwykłym szamponem" są z powrotem domyte ale i szorstkie, przy myciu trochę wypadło i wrócił łupież.

Na koniec ciocia Wiedźma przypomina, że zabawy z pH mogą zaszkodzić wrażliwej skórze i delikatnym włosom.


Tymczasem życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :D