Wiedzma bloguje (Czarownicująca): Pudding z tapioki dla leniwych (z mikrofali)

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Pudding z tapioki dla leniwych (z mikrofali)


Kitku w tle dla zwrócenia uwagi :)

Hejka!
Przyjaciółka poprosiła mnie o przepis, więc postanowiłam wrzucić go również tutaj.
Zamieszczam poniżej kilka trików, które pozwalają mi wykonać ten pyszny deser bez problemów.

O puddingu przypomniałąm sobie w styczniu. Moje kolejne 18te ;) urodziny miałam nadzieję spędzić pod palmą, ale wyszło jak wiecie. Zamiast tego małe przyjęcie urodzinowe odbyło się w klimacie podróżnym, z sałatką meksykańską i deserkiem a'la Pina Colada ;P

Pamiętając wcześniejsze porażki w postaci przypalania się puddingu do garnka sięgnęłam po  zniesławione urządzenie kuchenne - kuchenkę mikrofalową! I plan okazał się dobry :)
*Przy braku kuchenki można wprosić się na gotowanie do sąsiadów, jako ja czynię obecnie.

mam wierzbę w słoiku LOL


Składniki na 4 porcje po kaftan albo 6 mniejszych
80g kulek tapioki - około pół szklanki
puszka mleka kokosowego - całość
płyn do rozcieńczania - na początek 1/2 szklanki, ale kulki mogą wypić więcej; sok z puszki spod ananasa #zerowaste, mleko roślinne lekkie, zielona herbata (napar)
opcjonalnie słodzidło: cukier, miód, syrop klonowy - jeśli lubisz słodko, ale moim zdaniem nie ma potrzeby

owoce  puszkowane oraz świeże - ananas, brzoskwinie; pięknie pasuje też mus z borówek i do tego cudownie wygląda

Narzędzia
kuchenka mikrofalowa
naczynie nadające się do długiego grzania w kuchence, z pokrywką z wentylkiem oraz WAŻNE! z uchwytami, które nie będą się nagrzewać. Pojemnik powinien mieć zapas miejsca, objętość masy zwiększy się nieco a podczas grzania może ona bulgotać
poręczne mieszadło, np łopatka silikonowa
spokój i ostrożność

Przygotowanie
Kulki tapiokowe i mleko kokosowe przełóż do pojemnika, pozwól im namoknąć z 30 minut (jak nie masz czasu, to nie szkodzi, jak zapomnisz, to też nie szkodzi :P). Jeśli masz płyn z owoców, to dodaj go na samym końcu, żeby nie stracił witamin podczas podgrzewania. 
Wyciągaj i mieszaj ostrożnie, naczynie będzie nagrzane, może buchnąć para. Sama masa będzie gorąca i lepka, można się poparzyć. 
Podgrzewaj w kuchence około 2 minuty. Wyciągnij, zamieszaj, przykryj i wstaw do grzania na około 1 minutę. Powtórz kilka razy. Zauważysz, jak płyn zacznie gęstnieć na dnie i ściankach naczynia a kulki robią się przezroczyste. Powtarzaj do momentu, aż większość kulek tapioki będzie prawie w całości przezroczysta. Teraz możesz dolać sok, słodzidło, wymieszaj, zamknij pojemnik i schowaj pod koc/kołdrę/kurtkę, żeby doszedł w cieple. Jak kulki zrobią się całkiem przezroczyste - są gotowe! Jeśli wypiły cały płyn, nadal można dolać trochę soku lub mleka roślinnego.
Kiedy masa ostygnie to najlepszy moment, żeby przełożyć ją do pucharków, udekorować owocami i schłodzić w lodówce. Jak zapomnisz, to masa pozbija się w grudy ale to nie szkodzi :P tylko mniej #foodporn

mniej #foodporn, nadal #pyszota


Megaplusy puddingu kokosowego:
z natury bezpieczny dla alergików #dlatychconiemogo
bez dodatku cukru, a jednak słodkie :) zapach kokosa i kremowa konsystencja oszukują mózg
jest wypasionym comfortfoodem, ale!
ma ciekawszą strukturę niż zwykły budyń :P
jest lekkostrawny dla jelitek i żołądka, bo nie ma dużo błonnika a tłuszcz kokosowy jest stosunkowo lekkostrawny dla wątroby
tłuszcz równoważy skrobię, więc całość ma co najwyżej średni indeks glikemiczny ^^ a jak napchasz owoców jagodowych i orzechów to już w ogóle OK
stopniowe podgrzewanie pozwala uniknąć przegrzania oleju kokosowego, nie ma smrodku (jeśli nie lubicie tak jak ja)
mało zachodu, oprócz akcji mikrofala deser właściwie robi się sam
deser nie jest mokry, więc nadaje się na wycieczkę 
ma sporo kalorii ale "łatwo dostępnych", więc ponownie - potencjał wycieczkowy
smakuje na ciepło i na zimno
znalezienie składników bez syfu nie jest wyzwaniem - puszkę z ananasem w SOKU zamiast syropu znalazłam przypadkiem w Biedrze, a mleko koko bez emulgatora jest w Rossmannie

Moje patenty:
1. Mikrofala, bo się nie przypala ;P
2. Garnek do gotowania w mikrofali sprawdza się tutaj bardzo dobrze. Jak jeszcze miałam mikrofalówkę na stanie, gotowałam w nim wszystko, co lubi się przypalić, np amarantus, komosę, budynie, owsianki. Mam jakiś czeski, dawno zmyło mu się logo, ale wujek Google mówi mi, że jest tego teraz sporo. Ważne, żeby miał atest do mikrofalówki, wentylek i uchwyty.

Jeszcze raz kitku. Bo jest cudny ;D


Tyle na dziś! Życzę smacznego.
Proszę zamawiać pogodę wycieczkową razem ze mną :)

Wiedźma pozdrawia

7 komentarzy:

  1. Takiej leniwej wersji jeszcze nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tapiokę, szczególnie z musem truskawkowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tapioka to chyba mój ulubiony produkt jeśli chodzi o desery. Każdy z sosów owocowych mi tutaj pasuje, ale w szczególnie jagody, truskawki i poziomki. Polecam spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tapioka na pewno nie jest moim ulubionym deserowym składnikiem, ale... ten przepis jest naprawdę fajny. Ja jestem więcej niż zadowolona z efektów dzisiejszego pichcenia. Na pewno nie raz z niego jeszcze skorzystam.

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku i Czytelniczko! Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią i włączysz się do dyskusji.

Lawina spamu zmusiła mnie do blokady możliwości komentowania anonimom - mimo wszystko zachęcam Was gorąco i czekam na komentarze!