Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić niepozorny produkt, który uratował moje paznokcie!
Pewnie znacie mnie już od tej strony - zdrowie często płata mi figle, mam niską odporność i nieobce mi objawy niedożywienia.
W związku z dzisiejszym tematem - zaniosłam do dermatologa paznokcie, przy okazji innych tematów - bo od kilku lat robią mi niemiłe niespodzianki i ostatnio im się nasila.
Są słabe, cienkie i miękkie, łatwo się łuszczą, rosną pełne rowków i odklejają się na końcach. Jest to nie tylko brzydkie, ale i kłopotliwe - potrafi boleć jak palec przytrzaśnięty drzwiami i zdarzają się problemy z chwytaniem drobnych przedmiotów czy odkręceniem słoika.
Wizualnie obrazuje to zdjęcie (dzisiejsze, po ponad miesiącu kuracji). Paznokieć na lewym kciuku to punkt odniesienia - jest w miarę w normie, tylko troszkę krzywy i nie sprawia większych problemów. Na prawym końcówka przedstawia całe dobrodziejstwo inwentarza: rowki, deformacje, odklejanie od łożyska, cofnięcie wolnej końcówki i odsłonięcie łożyska, łuszczenie powierzchni i łuszczenie skóry.
Czerwone skórki też są tematem dalszych badań. Obydwa problemy (powracające deformacje oraz zaczerwienienia) warto pokazać lekarzowi, bo mogą nie być tylko defektem estetycznym.
KURACJA
Dermatolog zalecił wcieranie kremu NovoPhane w styczniu. Preparat jest dostępny w aptekach bez recepty i zupełnie bezpieczny, więc mogę go Wam bez oporów polecić :) Krem zalecany jest w przypadkach onychoreksji (trudne słowo :P), czyli niedożywienia paznokcia, która może mieć kilka przyczyn. Oczywiście do przyczyny też trzeba dotrzeć :)
Wiedźma analizuje skład. Nie powalił mnie na kolana. Emulsja zawieszona w parafinie, substancje nawilżające i natłuszczające, pojedyncze witaminy - co w tym wyjątkowego? Spodziewałam się co najwyżej nawilżenia skórek i nabłyszczenia płytki. Do tego zniechęcająca cena (ponad 30zł za tubkę w aptekach stacjonarnych!) w porównaniu do moich cudownych odżywek olejowych.
Preparat ma formę rzadkiego kremu. Zapakowany jest w małą tubkę z dzióbkiem. Prawie nie ma zapachu. Wchłania się dość szybko i nie brudzi, chociaż w zakamarkach skóry lubi zbierać brud.
Aplikacja. Tja. Okazuje się, że całe życie źle nakładałam odżywki :) Wszystkie tutorialowe guru, a nawet kosmetyczki, które podglądałam - wcierają odżywki i olejki w skórki u nasady paznokcia. Tę należy wcierać głębiej (tak jak pasek kremu na zdjęciu), macierz może sięgać dobre kilka milimetrów poza wał paznokciowy - a tylko resztę przeciągnąć na skórki i paznokieć.
DZIAŁANIE
Doraźne jest znikome - nie widzę poprawy wyglądu starszych części paznokci, nie poprawiły się też skórki, nadal się zadzierają i lubią popękać.
Za to długofalowe! Pierwszy raz zauważyłam działanie odżywki na dłuższą metę! Nowy paznokieć, który odrasta - w tym momencie jest go mniej więcej połowa na kciukach i 2/3 na pozostałych palcach - jest gładki, BEZ ROWKÓW, wygląda zdrowo, nawet nie rysuje się tak łatwo. To wielka poprawa i bardzo mnie cieszy. Jeszcze nie wiem, czy nowy paznokieć nie będzie się odklejał od łożyska. We'll see :)
Czy to na pewno zasługa tego kremu? Nie mam najmniejszych wątpliwości, że dołożył się do ogólnego efektu. Nie bez znaczenia jest na pewno codzienny masaż, fundowany palcom przy okazji aplikacji, oraz przymusowy odwyk od odsuwania skórek przez pierwsze tygodnie kuracji (przygotowanie do badania). Było ciężko, gdyż jestem nałogowym skórkodłubaczem...
Myślę, że krem NovoPhane może pomóc paznokciom osłabionym ze względu na przednówek czy w wyniku długotrwałego stresu, obniżonej odporności albo jeśli ciągle wystawiamy dłonie na szkodliwe czynniki (np chemikalia, środki czyszczące). Raczej nie pomoże paznokciom zniszczonym mechanicznie np przez manicure.
ANALIZA TO NIE WSZYSTKO :)
Ostatnio zaskoczyło mnie kilka produktów, które skreśliłabym ze względu na skład. Za ten nie dałabym złamanego grosza, a tu proszę, taka niespodzianka :) Jeśli macie problematyczne paznokcie, przyjrzyjcie się technice aplikowania odżywek.
Ponownie i do znudzenia zachęcam Was, żeby problemy ze skórą czy paznokciami konsultować z lekarzem, zwłaszcza jeśli pojawiają się nagle lub uporczywie wracają,
Ściskam!














