Wiedzma bloguje (Czarownicująca)

wtorek, 13 sierpnia 2013

Buszując w KWC - wyszukiwanie kosmetyków o interesujących nas składach

Ile razy na tym blogu padło pytanie, czy mogę polecić szampon / odżywkę, która robi coś i ma coś, a nie ma czegoś? Dużo razy :)


Przykładowe pytanie:
cześć, czy mozesz mi polecic, jakies dobre maski mocno nawilzajace? ale bez silikonów, bez ekstraktów, bez protein i bez oleju kokosowego i masła shea. ;D
Na jego przykładzie pokażę Wam, jak można w otchłani KWC wyłonić interesujące nas kosmetyki!
Okienko wyszukiwania może być Twoim przyjacielem :)

http://edi-net.pl
O co i jak pytamy?

  • RODZAJ KOSMETYKU
Pytające chce maskę lub odżywkę do włosów. Hasło będzie brzmieć - uwaga, shocking! - odżywka (a później możemy zmienić je na "maska".
Możemy nie wpisywać rodzaju kosmetyku (bo nie wskaże nam balsamów, kuracji i kąpieli) a potem w wynikach wyszukiwania dodać filtr "pielęgnacja włosów - odżywki" (w kolumnie po lewej stronie wyników wyszukiwania).
Oczywiście możemy pragnąć kremu do twarzy, mleczka do demakijażu, pudru do stóp...

  • CO MA ZAWIERAĆ
Podając składniki, które powinny wystąpić w składzie kosmetyku - po 1. zawężamy wskazania do tych, które mają podane składy, po 2. umożliwiamy wyszukiwanie. Musi być kilka zapytań o wartości dodatniej w regułce.

Nasza odżywka ma być odżywką :) Każda odżywka do włosów bazuje na alkoholach tłuszczowych takich jak "cetyl alcohol", "cetearyl alcohol", rzadziej "stearyl alcohol".
Hasło - alcohol albo *ryl alcohol
Uwaga - to nam doda do listy również kosmetyki z "normalnym" alkoholem.
Drugi składnik, który występuje w prawie każdej odżywce do włosów to antystatyk: "cetrimonium chloride", "behentrimomium chloride".
Hasło - chloride lub *monium chloride
Uwaga - to hasło dopuszcza nam też odżywki zagęszczone solą, ale nie jest ich dużo.

Co do pozostałych składników - autorkę zapytania interesują ogólnie pojęte humektanty (klik), ale wymieniając konkretne zmniejszamy pulę wskazanych kosmetyków i być może stracimy z oczu nasz ideał...
Wskazane ale nie konieczne są oleje - hasło oil.

  • CZEGO MA NIE ZAWIERAĆ
Tu na podobnej zasadzie - formułujemy hasła tak, żeby nie wymazać sobie z wyszukiwania składników, które nas interesują.
Hasła - -shea -coconut / coco* -extract -protein
Ten "minus" przed słowem to znak wykluczania.
Niektóre proteiny nie mają w nazwie określenia protein. Piszemy wtedy silk, keratin, elastin - ale nie wszystko na raz.
Silikony to wielka grupa i mają one różne nazwy, np najpopularniejsze: dimethicone, ciclomethicone, amodimethicone.
Hasło - -*cone / -*icone
Mimo wszystko nie chcę denaturatu.
Hasło - -dena*

  • KOŃCOWA REGUŁKA
Powinno nam wyjść w przybliżeniu coś takiego:
[odżywka] alcohol -shea -coconut -extract -protein -*cone

W praktyce - najwygodniej dodawać wyszukiwarce zapytania stopniowo. Przy dużej ilości haseł wyszukiwarka może nie współpracować, tak też stało się w tym przypadku :)

Ostatecznie interesującą mnie ilość odpowiedzi uzyskałam zadając następujące zapytania:
  • maska alcohol -shea -coco* -extract -protein -*one [4 wyniki]
  • odżywka alcohol -shea -coco* -extract -protein -*one [14 wyników]
  • alcohol -shea -coco* -extract -protein -*one [35 wyników]
  • alcohol -shea -coco* -extract -protein -*one -dena* [24 wyniki]
  • alcohol oil -shea -coco* -extract -protein -*one -dena* [40 wyników]
przy aktywnym filtrze Włosy Pielęgnacja - odżywki, który eliminuje nam kosmetyki innego typu i kosmetyki wycofane.


Teraz nie pozostaje nic innego, jak zapoznać się z nimi bliżej :)

  • ZASTRZEŻENIA
Niestety na KWC nie wszystkie kosmetyki mają podane składy. Nie zobaczymy ich na liście, mimo że idealnie wpasują się w nasze potrzeby...
Następnie - nie wszystkie produkty są łatwo dostępne albo w zasięgu finansowym.
Każdemu kosmetykowi warto dokładniej zajrzeć w skład, bo zdarzają się literówki (np gdy szukałam szamponu bez siarczanów przy haśle -sulfate uchowało się przekręcone suflate).
Wyszukiwarka ma wady, ale dobrze, że jest :)

  • BTW...
Z mojej strony sugeruję zaopatrzyć się w możliwie prostą odżywkę bazową i ją tuningować stosowanie do potrzeb :)
Przyznaję się, że korzystam z tej metody robiąc spisy kosmetyków, np odżywek np proteinowych albo szukając czegoś z ciężkimi silikonami. Chociaż najlepszą metodą jest wycieczka do drogerii z aparatem w ręce - wyszukiwanie pozwala rozeznać się wstępnie bez ruszania się z fotela :)


Czy korzystacie aktywnie z wyszukiwarki KWC? :)


post signature

niedziela, 11 sierpnia 2013

Patent pielęgnacyjny - odżywkowanie dłoni

 
Witam!

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić pewnym patentem pielęgnacji dłoni w upalne i wilgotne dni!
Jest to... odżywkowanie dłoni!
Przyda nam się dowolna odżywka do włosów.

Jak odżywkować dłonie?
Po myciu dłoni wcieramy w nie odrobinę odżywki i po chwili spłukujemy.

Zalety:
  • dłonie są delikatnie nawilżone i wygładzone - zależnie od składu odżywki której użyjemy, np 
    • silikonowa stworzy dodatkową warstewkę ochronną, 
    • proteinowa wygładzi skórę i przyczyni się do wzmocnienia paznokci, 
    • ziołowa odświeży itp
  • ręce od razu po wytarciu są gotowe do działania :) Nie trzeba czekać, aż krem się wchłonie.
  • dłonie nie lepią się!
  • odżywki znane nam jak myjące pozostawią dłonie wyjątkowo nieobciążone i odświeżone!
  • przyjemny zapach, jeśli taką odżywkę wybierzemy :)
  • aktywne wsparcie denkowania zapasów!!

Wady:
  • zależą tylko od nas, czyli jeśli działanie odżywki na dłoniach nie spodoba się nam - odstawiamy!

Moje włosy i skalp należą do wybrednych (wiadomo :>), więc zazwyczaj towarzyszy mi gromadka odżywek, z którymi nie wiem co zrobić i nie zawsze od razu zdecyduję się znaleźć im nowy dom.
W wilgotne i gorące dni towarzyszy mi często uczucie lepiących się dłoni, które - jeśli je znacie - do najprzyjemniejszych nie należy. Ponadto - częste mycie dłoni dla odświeżenia wysusza skórę i trzeba jej to jakoś zrekompensować!
Dodatkowo - odżywkując dłonie mam okazję sprawdzić działanie nowego kosmetyku na skórę i domyślnie na włosy, zanim zaaplikuję go w okolice nadwrażliwego skalpu - i już po pierwszym użyciu jestem w stanie ocenić, czy kosmetyk dobrze się spłukuje i czy nie wysusza, nie powoduje ściągnięcia czy świądu! Skórę dłoni akurat łatwo załagodzić więc też są wdzięcznym obiektem testów :)

Efekt, jaki daje odżywkowanie dłoni - bardzo mi się podoba w te najcieplejsze dni :) Nawilżenie bez lepkości to jest to!

Myślę, że to włosomaniacza odpowiedź na balsam pod prysznic Nivea lub odżywkowanie ciała :)

Próbowałyście już smarować ciało i dłonie odżywkami?
A może macie swoich faworytów? Piszcie! :D

post signature

wtorek, 6 sierpnia 2013

Sierpniowe Novum

Będzie krótko :)

W ciągu lipca i początku sierpnia nabyłam lub otrzymałam ledwie kilka produktów :)
Kiepskim wyznaniem w ustach włosomaniaczki będzie takie, że właściwie odnalazłam swoje perełki i niekoniecznie będę szukać dalej?
No dobra, pewnie i tak będę :)

ZAKUPY DO KUPY


Zbiegiem okoliczności - 2x Farmona!
  • Farmona, Herbal Care, Odżywka do włosów rumiankowa [klik]
Zaiste, pachnie rumiankiem. Skład ma podobny do lnianej siostry, ale minimalnie bardziej odpowiedni dla moich włosów (jedyna nie ma keratyny, ma odrobinę masła shea). Po pierwszym użyciu włosy są bardziej miękkie.
  • Farmona, Pantenol, Pianka do twarzy i ciała odbudowująco - naprawcza [klik]
O tej piance wkrótce napiszę coś więcej. Używam jej zaledwie czwarty dzień a już pomogła mi uporać się z najbardziej wrednymi objawami przegrzanego skalpu!

TESTOWANIE NA EKRANIE ;)



Comiesięczna dawka dobroci z Zielarni Lawenda:
  • Olvita, Olej kosmetyczny z pestek maliny [klik]
W zeszłym roku olej z pestek malin był moim ulubionym produktem do pielęgnacji twarzy, codziennej ochrony przed słońcem, nawilżającym serum na noc... Zobaczymy, czy ten olejek również się u mnie sprawdzi :)
  • Ikarov, Olejek wzmacniający paznokcie [klik]
Jako posiadaczka genetycznie słabiutkich paznokci staram się wcierać w nie często różnego rodzaju odżywki, olejki, żele, mieszanki produkcji własnej. Ta odżywka ma postać niezbyt tłustego olejku o cytrusowo - ziołowym zapachu.

MAM CHUSTECZKĘ NAWILŻANĄ!


Niedawno odezwała się do mnie pani Basia Holli z Kuźni PR, przedstawicielka marki Cleanic. Owocem naszej wymiany maili stała się współpraca a wraz z nią paczuszka produktów przydatnych podczas wakacyjnych wyjazdów i w upalne dni. Należą do nich:

  • Dezodorant w chusteczce Cleanic DEO Fresh oraz DEO Soft
  • Chusteczki odświeżające Cleanic Pure & Glamour oraz Cleanic Clean & Chic
  • Chusteczki do demakijażu Cleanic Hydro formula
  • Odświeżające chusteczki do higieny intymnej Cleanic Intimate z ekstraktem z płatków róży
  • Płatki kosmetyczne Cleanic Silk Effect
  • Patyczki Cleanic Professional
Więcej informacji o produktach znajdziecie na stronie www.cleanic.com.


PRZECHWAŁKI :D

Zrobiłam sobie logo - znak wodny :)



Niech będzie jakaś namacalna korzyść z kursu Photoshopa, na którym edukowałam się w lipcu ;]
Poza tym - tradycyjnie jak co roku umieram z przegrzania :)

Buziaki!

post signature

piątek, 2 sierpnia 2013

Zamiast lipcowej pielęgnacji włosów

Witajcie!

Przygotowując dane (brzmi mądrze? ^^) do zestawienia pielęgnacji włosów w lipcu zauważyłam, że właściwie mogę przekopiować listę z wpisu z czerwca, maja, kwietnia... Nudno u mnie! Więc tylko podsumuję - na włosię używam tego, co zwykle. Moich starych, dobrych pewniaków.


Natomiast 100% uwagi zagarnął skalp... Uporczywe pieczenie, gorąca skóra i suchość nie dały się udobruchać nawet starymi, sprawdzonymi sposobami (żel lniany, żel aloesowy, żel hialuronowy jako wcierka).
Najprawdopodobniej... poparzyłam sobie kawał skalpu na lipcowym słońcu!

O ile w/w objawy nie są dla mnie niczym nowym, tak ich utrzymywanie się przez kilka tygodni, nasilenie i brak poprawy mimo wcześniej sprawdzonych kuracji zaprowadziło mnie do dermatologa (jako i Was powinno w podobnej sytuacji).
Ciągłe pieczenie może oznaczać, oprócz dość oczywistego podrażnienia, towarzystwo drożdżaków.

Mój plan kuracji dopiero powstaje, ale obejmuje:
  • zapobieganie - czyli:
    • urocze i praktyczne nakrycia głowy z naturalnych materiałów
    • produkty z filtrem UV na skalp, np olej z pestek malin
  • ukojenie podrażnienia metodami na poparzenia słoneczne (np. pianka z panthenolem, chwilowo zastąpiona psikadłem własnej roboty)
  • misja anty-drożdżakowa na wszelki wypadek - czyli kompresy z oleju kokosowego, drożdży, jogurtu naturalnego, unikanie środowiska przyjaznego drożdżakom czyli np olejów z omega-9; niestety jako podrażniony wrażliwiec nie sięgnę po szampon przeciwłupieżowy w obawie przed dalszym podrażnieniem
  • wzmocnienie odporności skóry na słońce od środka - suplementacja witaminy E (porada dermatologa), potrawy bogate w beta-karoteny, co nieco z tej listy (Tłuste życie, Jedzenie zamiast filtra przeciwsłonecznego), może olej rokitnikowy jak rok temu?

Włosie moje jest zazwyczaj w takim stanie, jak skalp. Czyli kiedy skóra ma się dobrze - włosy wyglądają radośnie, błyszczą i są sprężyste.
Czyli lipiec nie był dla mnie miesiącem udanej fryzury :P

Kiedy piszę ten wpis - skalp ma się już odrobinę lepiej, włosy też wyglądają bardziej jak moje:

efekt po masce głęboko nawilżającej KLIK

A co włosowego i skalpowego działo się w lipcu u Was? :)
Doradzicie mi ciekawe nakrycia głowy na sierpień?


post signature

poniedziałek, 22 lipca 2013

Zioła i Trawy Agafii, Ziołowe Białe Mydło


Uśmiechało się do mnie i uśmiechało - aż do mnie trafiło :)
Białe mydło Babuszki Agafii, bo o nim mowa, jest moim mydlanym zachwytem minionej (grubo opóźnionej) wiosny. Dlaczego? Już piszę :)

  Zioła i Trawy Agafii Ziołowe Białe Mydło
(opis ze strony sklepu - Zielarnia Lawenda)

Naturalne Mydło Syberyjskie do pielęgnacji ciała i włosów, można je stosować jako szampon lub żel pod prysznic. 
Mydło przeznaczone do delikatnej pielęgnacji ciała i włosów. Polecane osobom ceniącym naturalne produkty kosmetyczne. Znakomite w pielęgnacji każdego typu skóry.
W skład białego mydła, oprócz mnóstwa leczniczych syberyjskich traw i ziół, wchodzi Kozie mleko, ekstrakt białej Wierzby i bardzo wartościowe dla skóry i włosów oleje, które gwarantują lekką, pachnącą i odżywczą pielęgnację zarówno ciała jak i włosów.


Skład INCI:  Aqua, Cedrus Deodara Oil, Linum Usitassimum Oil, Amaranthus Caudatus Oil, Arcticum Lappa Oil, Cucurbita Pepa Oil, Chamomilla Recutita Oil, Rosa Canina Oil, Viburnum Prunifolium Oil, Triticum Vulgare Oil, Achillea Millefolium Intractum, Arnica Montana Intractum, Salvia Officinalis Intractum, Trifolium Pratense Intractum, Crataegus Cuneata Intractum, Jasminum Officinale Intractum, Padus Racemosa Intractum, Salix Alba Intractum, Chamomilla Recutita Intractum, Taraxucum Officinale Intractum, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitol, Cocamide DEA, Melilotus Albus Extract, Ballota Nigra Extract, Leucojum Aestivum Extract, Adonis Vernalis Extract, Salix Alba Extract, Scutellaria Baicalensis Extract, Inula Helenium Extract, Althea Officinalis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Saponaria Alba Officinalis Extract, Soponaria Rubra Officinalis Extract, Pinus Palustris Extract, Lamium Album Root Extract, Goat Milk, Beeswax, Royal Jelly, Oryza Sativa Strach, Water Avena Sativa Kernel, Kathon CG.

Cena: 45zł / 500ml

Moim zdaniem...

Skład
Jak przystało na babuszkowy kosmetyk - skład to istny zielnik! Znajdziemy tu morze ekstraktów roślinnych:
  • Krwawnik pospolity (Achillea millefolium)
  • Arnika górska (Arnica montana)
  • Szałwia lekarska (Salvia officinalis)
  • Rumianek pospolity (Chamomilla recutita)
  • Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense)
  • Głóg japoński (Crataegus Cuneata)
  • Jaśmin lekarski (Jasminum officinale)
  • Kwiat czeremchy (Padus Racemosa)
  • Wierzba biała (Salix alba)
  • Nostrzyk biały (Melilotus albus)
  • Mierznica czarna (Ballota nigra)
  • Śnieżyca letnia (Leucojum aestivum)
  • Miłek wiosenny (Adonis vernalis)
  • Tarczyca bajkalska (Scutellaria baicalensis)
  • Oman wielki (Inula helenium)
  • Prawoślaz lekarski (Althaea officinalis)
  • Sosna długoigielna (Pinus Palustris)
  • Mniszek lekarski (Taraxucum officinale)
  • Jasnota biała (Lamium album)
  • Mydlnica lekarska (biała i czerwona) (Saponaria officinalis)
  • Lukrecja gładka (Glycyrrhiza glabra)
  • Cedr himalajski (Cedrus deodara)
Oleje roślinne:
  • Pszenica zwyczajna (Triticum Vulgare )
  • Len zwyczajny (Linum usitatissum)
  • Kalina śliwolistna (Viburnum prunifolium)
  • Szarłat zwisły (Amaranthus caudatus)
  • Róża dzika (Rosa canina)
  • Łopian większy (Arctium lappa)
  • Dynia zwyczajna (Cucurbita pepo)
  • Olej z nasion owsa (Water avena sativa kernel)
Aktywne składniki naturalne:
  • Kozie mleko (Goat milk)
  • Wosk pszczeli (Beeswax)
  • Mleczko pszczele (Royal jelly)
  • Skrobia ryżowa (Oryza sativa strach)
(Po więcej informacji zapraszam na tę stronę KLIK)

Bardzo z grubsza ujmując - składniki te mają działanie łagodzące stany zapalne, antybakteryjne, wspomagające regenerację i wzmacniające. Składników roślinnych jest w składzie sporo i zdecydowanie mają wpływ na działanie kosmetyku, Trudno tylko przewidzieć - jakie konkretnie, jak to bywa w przypadku takich koktajli :)

Za mydlaność mydła odpowiada znany detergent SLES, łagodniejszy Cocamide DEA oraz ekstrakty z mydlnicy, szkoda, że z przewagą tych chemicznych... Podobne działanie jako mydła prawdopodobnie dałoby się osiągnąć dzięki roślinom myjącym, np zwiększając zawartość mydlnicy...
Całość konserwowana jest czymś takim jak Kathon CG (czyli methylisothiazolinone and methychloroisothiazolinone, popularne konserwanty - źródło). Uważa się je za średnio szkodliwe.

Opakowanie...
Opakowanie mydła to wielgachny słój z mlecznego plastiku. Etykiety są koloru białego z szarymi i srebrnymi motywami kwiatów przeplatających się z opisami pisanymi cyrylicą. Pod wieczkiem znajdziemy dodatkową przykrywkę, podobnie jak w maseczkach do włosów Babuszki.
Całość wg jest bardzo estetyczna i dopracowana, kosmetyk świetnie prezentuje się i na łazienkowej półce i na widoku w pokoju. I bez wątpienia nadaje się na prezent dla miłośniczek kosmetycznych ciekawostek.


Pudełko zawiera aż 500ml mydła, więc ze względu na wygodę i trwałość - przekładam porcję mydła do pudełka po kremie i z niego korzystam podczas kąpieli.

Kosmetyk w użyciu...
Mydło jest koloru białego o delikatnym perłowym połysku. Ma formę gęstej, gładkiej pasty, którą najwygodniej rozetrzeć w dłoniach lub nanieść na skórę za pomocą gąbki. Maleńka ilość mydła tworzy niezbyt gęstą ale aksamitną pianę, która dobrze się rozprowadza.

Wydajność...
Mówiąc krótko - niewyobrażalna. Razem z mamą używamy tego mydełka od maja (prawie trzy miesiące, z czego czasem zdradzimy białe mydło z innym ale zaraz do niego wracamy) i nie zużyłyśmy jeszcze ani połowy słoja!! Na umycie się od stóp po czubek nosa wystarczy porcja mniejsza niż ziarno czerwonej fasoli.

Działanie na skórę...
Da się odczuć, że mydełko zawiera moc olejów roślinnych - oprócz uczucia dokładnego oczyszczenia skóry jest też wrażenie otulenie jej dzięki temu kosmetykowi. Mogę nie używać olejku do ciała i skóra nie będzie ściągnięta.
Aczkolwiek i ja i mama zauważyłyśmy, że w dni upalne, kiedy korzysta się z prysznica kilka razy dziennie - za kolejnym razem lepiej sięgnąć po mniej ziołowe mydełko ze względu na możliwe małe przesuszenie skóry.

Zapach!!
Aromat jest tym, co spowodowało, że zakochałam się w tym mydle po uszy!! Zarówno w słoiku jak i na ciele kosmetyk roztacza aromat wiosennej łąki i nuty lodów śmietankowych!!! Zapach jest świeży, ani trochę duszny, bardzo dziewczęcy. Utrzymuje się na skórze do kilku godzin.

Do włosów?...
Zgodnie z opisem producenta - mydłem można też myć włosy. Jako myjadło ma mieć działanie odżywcze na skórę i cebulki oraz witalizujące na same włosy.
W przypadku moim i mojej mamy Białe Mydło jako szampon okazało się niewypałem - czego można było się spodziewać, bo nasze włosy z ziołami się nie lubią: są z jednej strony niedomyte, a z drugiej - przesuszone. I dokładnie tak było i tym razem.
Trochę szkoda, bo perspektywa włosów pachnących wiosenną łąką brzmiała baaardzo apetycznie :D

Całokształt...
Cieszę się, że odważyłam się wypróbować to mydełko. Jako alergik wiem i pamiętam, ze w takim gąszczu składników może czaić się zagrożenie uczulenia, podrażnienia i innych nieprzyjemności... ale na szczęście się nie czaiło :)
Sięgając po to mydełko mam uczucie doświadczania codziennego, małego luksusu. Zazwyczaj nie mam potrzeby rozpieszczania się na każdym kroku... ale od tak apetycznego i prostego sposobu można się łatwo uzależnić :)
Półlitrowy słój, zwłaszcza przy olbrzymiej wydajności kosmetyku - brzmi trochę przerażająco :) Więc, gdybyście decydowały się na zakup - warto zrobić zamówienie na spółkę, a dzięki temu np wypróbować pozostałe wersje mydła, Kwiatowe i Czarne.

Białe mydło ziołowe z serii Zioła i Trawy Agafii testowałam dzięki Zielarni Lawenda!

~PRYWATA~

Obserwatorzy FB wiedzą :>
Udało mi się spędzić miniony weekend w Bieszczadach! :D
Wyjazd zaliczam do udanych - były wpadki z komunikacją, załamanie pogody - i właśnie tak ma wyglądać prawidłowy wypad w Bieszczady :)
Tylko tak strasznie krótko :(((((


Teaser - panoramki z trasy Smerek - Połonina Wetlińska (schronisko).
Żebym na głowie stanęła - żadne zdjęcie nie odda piękna tych widoków :)

(kliknij aby powiększyć)

Ściskam!!!

post signature